kasiapelasia blog

Twój nowy blog
Kto mnie lubi?
Chciałam wyjaśnić niektórym osobom, czym jest dla mnie ta strona. Internet to zbiorowisko informacji praktycznie na każdy temat. Dla mnie to przede wszystkim kopalnia wiedzy oraz sposób na skontaktowanie się ze znajomymi lub poznanie nowych ludzi. To ostatnie występuje bardzo sporadycznie, ponieważ nie ufam ludziom, których nie znam bardzo dobrze. W moim blogu nie zamierzam regularnie opisywać moich nawet najzwyklejszych dni. Czasami się wygłupiam, czasami jestem bardzo na coś zdenerwowana i chcę się tym z wami podzielić, a czasami po prostu sobie wspominam. Jednak chyba najmądrzej byłoby przekazać Wam jakąś wiedzę, jakieś spostrzeżenia, które możemy potem przedyskutować w komentarzach. Dziękuję wszystkim, którzy włączają się do wspólnej rozmowy i zapraszam ponownie.
Ostatnio usłyszałam w toalecie szkolnej, jak gówniary z gimnazjum przeklinały tak ostro, że w ogóle nie wyobrażałam sobie,iż dziewczyna może aż tak się wyrażać. Siedziały zamknięte w kabinie i popalały, rzucają co chwilę mięchem. Wygląd: spalona od solarium twarz, gorzej pomarszczona niż mojej babci, białe, farbowane, wypadające z olbrzymimi odrostami włosy i tapeta na 10 cm. Dzisiejsza młodzież chyba nie rozumie, że bycie sobą wcale nie jest głupie. Abstrahując od ubioru, uważam że wulgarny styl bycia wcale nie jest oryginalny, o czym w ogóle nie zdają sobie sprawy właśnie takie gówniary. Nawet uczucia są w niektórych na pokaz. Młodzież dla zabawy sprzedałaby swoją rodzinę, religię i ojczyznę. Zanika patriotyzm, a co najbardziej mnie razi, to język potoczny, który słyszy się już wszędzie. Mam szczęście, że wpadłam w dobre towarzystwo :) .

Do taty

20 komentarzy
Tak wiele przecierpiałeś.
Tak bardzo mnie kochałeś,
Lecz na nic to się zdało.
Spłonęło Twoje ciało.

Tak często się modliłam
I Boga prosiłam
O zdrowie dla Ciebie,
Lecz On chciał Cię w Niebie.

Tak dużo płakałam.
Tak bardzo się bałam
I odejść chciałam,
O śmierci myślałam.

Bez Ciebie życie jest smutne,
Zimne, puste i okrutne.
Choćbym sumienia nie miała,
Ciebie zawsze będę kochała.

Chyba jednak czas na zmiany :(
Ocenę poprawną otrzymuje uczeń, gdy:
- zdarza mu się naruszać Regulamin Ucznia i nie zawsze reaguje na zwracane mu uwagi
- nie zawsze wywiązuje się z powierzonych mu obowiązków
- nie wykazuje aktywności w życiu klasy i szkoły
- zdarza mu się sporadycznie opuszczać zajęcia lekcyjne bez usprawiedliwienia
- jego kultura osobista budzi czasem zastrzeżenia

Za co?? Gadanie, obraza nauczyciela, zwianie z WOKu? (tak?), spóźnianie się i ogólnie jestem najgłośniejsza w klasie i jak to wychowawczyni podkreśla, klasa nie może się przez nas skupić na lekcji. Ostatecznie wyszło, że najwięcej gadam i robię z siebie adwokata klasowego. Z tego też powodu, umowa pomiędzy mną i Naok, a panią wygasa. Rozsiąść się i zakaz nawet patrzenia na siebie L Buuuuu jak ja to wytrzymam??

Pamiętaj!
Jeśli zdarzy Ci się zrobić coś złego, ale będziesz dążył do poprawy swojego zachowania, to zawsze masz szansę otrzymania lepszej oceny.

Natalia, dziękuję Ci bardzo za ten wpis, po nim nie potrzeba mi nic więcej. Musisz wiedzieć, że ja do tej pory też nigdy nie spotkałam kogoś tak wspaniałego jak Ty! Wspólne jedzenie, wariowanie i opierdalanie i wielki RESPEKT za zdrowe krzyki!!! Razem chcemy dla siebie dobrze, rozumiem to. Ja też martwię się o Ciebie, ale po dzisiejszym dniu już mniej. Nawet nie wiesz jak się do Ciebie uzależniłam!! Wiem, to jest chore, ale źle mi bez Twoich wygłupów. Odbieramy na tych samych falach. Dzisiaj dostałaś pałę za gadanie na lekcji ze mną :( ja też w takim razie chciałam. I dostałam, tylko na angielskim za to przeklinanie :( Wolałabym mieć z polaka, chociaż to by mi bardziej popsusuło sytuację. Widzisz, na tym polega to nieustanne, chorobliwe uzależnienie!!

Jak dobrze jest mieć siostrę. Zwłaszcza, że moja jest ode mnie starsza niecałe dwa lata. Kiedyś bardzo dużo kłóciłyśmy się, ale to chyba normalne. Właściwie to ja jestem bardziej niedobra dla niej niż ona dla mnie. Wykorzystuję ją, to proste-wystarczy tylko zrobić ładne oczy. Całe dnie przesiaduję w swoim pokoju, a noce u Asi. Ostatnio przyszłam do niej, rozmawiałyśmy bardzo długo i nie wiem, jakim cudem obudziłam się, kiedy już było jasno. Tak dzieje się często. Cieszę się, że mogę jej zaufać. Mam pewność, że nic nie wygada mamie. Chcę się zmienić. Moja mama często mówi, że szajba mi odwala. Muszę trochę spoważnieć, za dużo wygłupów już było. Przez to mam tylko same zakazy i nakazy. Od dzisiaj już postaram się zmienić J. Przyszła do mnie Marzenka, włączyłyśmy na całą parę Sex Pistols i wydurniałyśmy się. Zeskoczyłam z fotelu na stół i o mało nie przewróciłam go. Coś w nim strzeliło, ale Marzena go podpierała. Potem łaziłyśmy strasznie długo po osiedlu. Hałasowałyśmy i straszyłyśmy ludzi, a na końcu łaziłam na gołych kolanach po śniegu po krawężniku. Teraz mam całe czerwone i podrapane. Boli!!!!! Od dzisiaj się zmienię. Przestanę wariować, ha! Niech się mama zdziwi!
ogien003.gif

Niektórzy ludzie są dwulicowi, nienawidzę tej cechy. Czasami w obecności różnych osób zachowują się nienaturalnie, sama nie wiem po co. Egoiści, cholerni egoiści.. A może to ja biorę sobie wszystko za bardzo dosłownie? Może powinnam popatrzeć na wszystko z innej strony? Już mi kiedyś powiedziała to Naok. Bezsensowne wyznanie miłości, które nie ma żadnych podstaw…. Steve Harris (Iron Maiden): „Nigdy nie wierz że nie ma końca” Nienawidzę zachowań, które są nieprzemyślane. Człowiek nie zastanawia się nad konsekwencjami wypowiedzianych słów. Zapomnieć o kimś jest bardzo łatwo, trudniej sobie przypomnieć. Po wielu przemyśleniach dochodzę do wniosku, że chciałeś się mną pobawić Piotrusiu….

Wczoraj wyszłam ze szkoły i bardzo długo stałam z naszą spółką. Staliśmy i prowadziliśmy debilną, przeciętną rozmowę, która dotyczy przeciętnej, polskiej młodzieży, gdy nagle stwierdziliśmy, że po drugiej stronie ulicy obok kiosku leży jakiś brudny facet. Postanowiliśmy sprawdzić o co chodzi, więc poszliśmy tam. To była moja pierwsza mała akcja. Obok nieprzytomnego kucał podpity mężczyzna i próbował go obudzić. Kazaliśmy mu opowiedzieć wszystko, a w tym czasie Andrzej sprawdzał oddech leżącemu i robił z nim jeszcze wiele innych rzeczy, których już nie zdążyłam zauważyć. Na początku to ja chciałam pobawić się z nieprzytomnym, ale jak go zobaczyłam, od razu odeszła mi ochota. Teraz wiem co to znaczy mieć rękawiczki. Na zajęciach obchodzę się tylko z Natalią, a jej się nie brzydzę, bo zawsze jest czyściutka i pachnąca. Raz tylko zdarzyło się, że trenowałam z jakąś pryszczatą lafiryndą, która chyba często musi odwiedzać dermatologa. Teraz było całkiem inaczej. W sumie za dużo by było opowiadania, grunt, że facet żyje. Miał po prostu taką bibkę, że urwał mu się film na środku ulicy. Teraz już noszę przy sobie rękawiczki gumowe.
Brakuje mi wszystkich tych nocy, w których było bardzo gorąco. Otwierałam wtedy okno na oścież, siadałam na parapecie i czytałam książkę. Z oddali dobiegała muzyka, w głębi pokoju cichutko grało radio. Czasami odkładałam książkę, żeby po prostu wsłuchać się w cykanie świerszczy. Potrafiłam tak siedzieć nawet do 4 w nocy. Często widziałam ludzi z olbrzymimi, ciężkimi torbami, którzy roznosili ulotki. Czasami przechodzili jacyś ludzie wracający z imprez. Schodziłam z parapetu dopiero wtedy, gdy ktoś mnie zaczepiał. Zdarzało się, że o 2 w nocy wychodziłam na dwór, żeby sprawdzić, co się dzieje z psem lub żeby po prostu pobyć sobie w ogródku. Uwielbiam to uczucie, gdy wszyscy śpią i nawet do głowy im nie przyjdzie, że nie jestem w domu. Mój dziadek nigdy nie pozwalał mi bawić rybami. Kiedyś zdarzyło się, że zaplątałam jedną w sieci i on wyszedł na dwór, zauważył, że znowu je łowię i zaczął na mnie krzyczeć. Rzuciłam łapkę na trawę i pobiegłam naokoło domu, a potem w dwie sekundy znalazłam się w swoim pokoju. Poczekałam, aż dziadek pójdzie i znów wyszłam do ogrodu. Okazało się, że zaplątałam rybę w sieci i o mało jej nie udusiłam. W nocy nikt na mnie nie krzyczał. Zapalałam sobie latarnię na mostku, siadałam na nim i zanurzałam nogi w jeziorku. Łowiłam i wypuszczałam ryby na przemian. Szczerze mówiąc to bałam się po zmroku wyjść do ogródka, ponieważ było tam bardzo ciemno, a na choinkach wisiały krzyżaki. Kiedyś w przypływach odwagi zatłukłam krzyżaka markerem na kuchennym parapecie. Uwielbiam buszować w nocy. Przez ostatnie wakacje tak często zaglądałam po ciemku do lodówki, że przytyłam 3 kg. Lato kojarzy mi się z komarami, kalafiorem i plażą. Nie było dnia, w którym nie byłam w Sobieszewie. W tym roku zrobiłam mamie jeszcze coś gorszego niż pofarbowanie sobie włosów na różowo. Zabroniła mi wchodzić do wody powyżej pasa, więc wypłynęłam tak daleko, że zbierał mnie WOPR. Za karę miałam zakaz wchodzenia do morza. Opalałam się tak długo ( jakieś, 8 h), że zrobiłam się taka gorąca!!!! Było mi słabo i słaniałam się. Mama od razu z plaży zawiozła mnie na pogotowie. Okazało się, że mam lekki udar, anginę i niezłe poparzenie. Przez kolejne 3 dni nie mogłam pozbyć się tego nieznośnego gorąca. Bolały mnie plecy i nie mogła wyprostować nóg, bo na łydkach porobiły mi się bąble. Miesiąc wakacji w łóżku L

null


  • RSS