Jestem już stara, nie piszę bloga, o którego tak dawno dawno temu dbałam! Ten blog ma już 9 lat!! I ostatnio była u mnie kuzynka, która po przejrzeniu tej stronki stwierdziła że przecież nie mam żadnego wpisu z 2012 roku!! A więc będzie.

Wkleję troszku zdjęć, a troszku napiszę coś od siebie. Przede wszystkim: pamiętam znajomych, którzy często tu zaglądali dopóki moja wena nie umarła śmiercią naturalną (Naok, VTO – to pierwsze osoby które przychodzą mi do głowy). Wtedy byłam gówniarą w liceum, planowałam pójść na studia związane z terapią niepełnosprawnych, ubierałam się na czarno, nosiłam ciężkie glany i ważyłam tyle co 2 motyle :) A teraz pozmieniało się bardzo bardzo dużo. Dopięłam swojego, skończyłam studia, pracuję jako terapeutka (nie powiem gdzie), nie mieszkam już z mamcią, a w przyszłym roku zmienię swój stan cywilny (no i nazwisko). Nie słucham już metalu, wiadomo – trzeba poszerzać horyzonty. Za to nauczyłam się grać na gitarze. Od tych 9 lat po drodze wiele rzeczy wydarzyło się w moim życiu, dużo sukcesów, mniej porażek, kilka smutnych chwil życiowo-rodzinnych, przeżyć i doświadczeń. Dużo się nauczyłam, ale jeszcze wiele przede mną – zupę pomidorową nadal robię z przepisu, za cholerę nie mogę sobie wklepać tego do głowy. Za to umiem już robić pulpety i rosół. To by było na tyle, wpis w 2012 już jest, czas na zdjęcia!