kasiapelasia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2007

# 181

4 komentarzy

niedawno temu w pracy:
I.
kobieta kupuje średnią cole i popcorn, płaci, wydaje reszte, w tym momencie słysze nad głową jej faceta, który niespodziewanie przyszedł
facet: takie duże, ja pierdole! dasz rade to zjeść?
podnosze i głowę i nie dowierzam!!!
kasia: dzieńńńń dobrrryyyy paniee doktorzeee!!!
facet: a dzień dobry… o kurka :/:/

II.
kobieta: dlaczego pani tak długo idzie zmienianie rolki? stoje juz dwie minuty w kolejce po wode, toz to skandal!! sratatata coś tam… jesteś bezczelną gówniarą!
kasia: tylko nie gówniarą, nie bawiłyśmy sie w piaskownicy wiec nie jestem z panią na ty

po seansie:
kobieta: przepraszam czy mogłabym panią prosić na bok? chciałam pania bardzo przeprosić za tą gówniarę, wcale tak pani nie uważam, po prostu poniosło mnie….

a teraz najlepsze. wychodze dzisiaj z ćwiczeń i sale obok otwiera wykładowca. zgadnijcie kto? ta właśnie kobieta!!!!

19.06 ostatni wynik, tym razem z dydaktyki – 4,0
20.06 w ogromnym upale zdaje prawo jazdy
21.06 posesyjna, okazyjna impreza mojowa ogródkowa, grillowana kiepasa i trawienie na trawniku
23.06 rycze przez jebanego Bobka Mateusza
25.06 zaczynam jeździć do Agatki
anytime praca, praca, praca
4.07 jade na Mazury, poznaje coś dziwnego co się Maks nazywa
11.07 wracam z Mazur, to coś bardzo mnie lubi i ja też bardzo lubie to coś ;)
anytime praca, Agatka, praca, Agatka, praca Agatka…
8.08 Mazury egejn
11.08 leżymy w nocy na pomoście i liczymy spadające gwiazdy
12.08 umyć się bo jest niedziela!
13.08 nawalić się hahaha (żart)
14.08 wycinam telewizor z kartonu heeeeeeee
15.08 święto kościelne, wszystkie sklepy we wsi pozamykane, myjemy się bo w niedziele zapomnieliśmy
16.08 robimy sobie śmieszne fryzury, malujemy (wszyscy) paznokcie na różowo, świeczki w gumpizzy na frizbi a do tego mega party po raz kolejną noc pod rząd obchodzimy nasze urodziny
17.08 wielkie mega party ognicho piąte pod rząd ale co tam, imieniny mamy, troche boli mnie głowa
19.08 jutro wracam do domu, oprócz mega party to liczymy gwiazdy na dnie jeziora, puszczamy świeczki i cieszymy się że wypłynęły daleko
20.09 ledwo żywa dojeżdżam do doma, dostaje mase prezentów urodzinowych, MYJE SIĘ i zasypiam w SWOIM łóżeczku
anytime wszystko co miałam załatwić – nie załatwiam :] btw certyfikatu z angola do dzisiaj nie odebrałam :D
24.08 Maksik przyjeżdża do mnie!!!!! urodzinujemy u Hani, garden party, wata cukrowa na łapkach i twister ze śmierdzącymi girami
24-28.08 ja, rodowita gdańszczanka, zwiedzam to piękne miasto tak jak nigdy w życiu jeszcze nie zwiedzałam, przełamuje wreszcie strach i wdrapuje sie na wieżę mariacką, urodzinujemy po pubach (26!!!!) i spacerkujemy romantycznie w trójkę – ja, Maks i Reksio :P
28.08 Maksik odjeżdża
29.08 ból głowy poszedł do lekarza, skierowanie do szpitala
anytime lekarze, lekarze i jeszcze raz lekarze!!
02.09 oficjalne urodziny w oficjalnym gronie rodzinnym
anytime lekarze, badania, lekarze, badania (chyba wszystkie, łącznie z glukometrem)
12.09 goście goście (yyy kasia ty jestes trzeźwa no nie? yyy weź nas zawieź)
14.09 odstawiam lekarstwa i ide do pracy
15.09 rzygam dalej niż widze, po prostu hafty panoramiczne
16.09 dalej zwracam, mdleje i umieram, przyjeżdża karetka, głupi zasrany wenflon dziurawi mi pół ręki
30.09 od tygodnia wstaje, chyba jest już lepiej, głowa przestaje boleć
1.10-6.10 praca, praca, a 4 Monia wraca z USA
6.10 rzucam w cholere te promocje i zaczynam pracę w kinie :)
7.10 jest bardzo bardzo fajnie, rzucamy popcornem w ochroniarza
8.10 zaczyna sie szkoła, wreszcie widze sie z Monią i Asiulcem
12.10 tomograf, z sali badań wybiega z krzykiem stare babsko, o mało nie dostaje zawału z nerwow. shit fucken brzydki znowu automat od kroplowki wbijają :(

i to chyba na tyle, reszta w tłoku czyli co życie pokaże. buziaki dla Meow Meow!!!!!


  • RSS