kasiapelasia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

natchniona wywodami Ulcera na temat gg, postanowiłam sprawdzić ciekawą rzecz. powysyłałam do sześciu panów i sześciu kobitek fragmenty wierszy. poezja miłosna… jak oni zareagują?

Mężczyźni

Jak się na wodach kołyszą lotosy
Na świadomości twarz się twa kołysa,
Rzucam na pościel rozplecione włosy
I ręce na krzyż – w grobie nocy, cicha
Myślę o tobie

1. Pan numer 1 zarzucił wielce przemyślanymi tekstami typu dobrze się czujesz czy ja jestem chłopakiem jeszcze może powiesz, że mnie znasz.

2. Pan nr 2 nie odpisał.

3. Pan nr 3 również nie odpisał.

4. I ten Pan też nie odpisał! Czy to zbieg okoliczności, czy celowe działanie?

5. I tutaj w końcu doczekałam sie odpowiedzi.

-Co to za prowokacja ?
-trudny w interpretacji
-Wiec jak bede mial chwle wolnego czasu, to poswiece troche wiecej uwagi temu co dostalem

6. I tutaj brawa! Oto ciekawsze wypowiedzi:
-ale wolabym cos dluzszego
-to jest takie niedopowiedziane, nie mozna tego zinterpretowac wydaje sie wybite z kontextu
-musze go kilka razy pzreczytac

już nie męczyłam dłużej, widząc pełne zaangażowanie.

Kobietki

Widzieć, jak na mnie patrzysz, i w twe oczy patrzeć,
Na ustach poczuć twoich ust pocałowanie –
Która już tego szczęścia doznała – czyż dla niej
Mogą być teraz inne radości bogatsze?

1.
- ładne :)
-a szukasz krytykow?

:)

2. Pani nr 2 nie wypowiedziała się.

3.
- to może być ładne jeśli mówi sie do kogoś dla Ciebie ważnego
- trzymaj sie kimkolwiek jesteś

oooo. pierwsza, która nie dociekała kim jestem!

4. jedne z pierwszych słów po otrzymaniu wierszyka:
- no wiesz na takie ladne pocalunki musis miec chlopaka/dziewczyne ktora kochasz…

5.
- nie wiem kim jestes? i dlaczego piszesz takie mocne słowa?
- osobiście podobają mi się takie wiersze i takie słowa ale trzeba dobrze kogoś znac,trzeba dobrze kogoś kochać zeby mu swoje szczescie dać i tak sie zwracać

6. Pani nr 6 nie wczułą sie w nastrój…
-że co chyba numer pomyliles/as….

Kasia (18:22)
czyli, że nie podoba sie Pani?
6k (18:23)
ależ nie!
6k (18:23)
bardzo ladny wierszyk

-no wiesz mialam nadzieje ze to do mnie ale chyba raczej nie-
-a kto to ulożył Ty czy to jakis znany wiersz

dziękuje za późniejsze zainteresowanie wynikami sondy, za zainteresowanie moją osobą i moim miejscem zamieszkania ;)

~=~~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=~=(szlaczekzgapionyodZagato)

wniosek jest banalny, od wieków oczywisty. dziewczyny podchodzą do sprawy poezji wręcz dosłownie. odbierają wszystko z wielkim zaangażowaniem emocjonalnym. chłopacy wolą albo nie wypowiadać się na temat, albo podejść do sprawy poważnie i porządnie. wiersz to wiersz, przecież nie wyznaje się miłości przez internet, czego teraz jest pełno…

tak na marginesie… to w wiekszości u dziewczyn wystepują miłosne opisy w komunikatorach. myślę, że dziewczyny łatwo jest złapać na miłe słowa. chłopacy podchodzą do każdej sprawy rzeczowo. poezja to coś pięknęgo, ale trzeba pamiętać, że każdy odbiera ją inaczej. łatwiej poderwać na nią dziewczyny, niz chłopaków.

***

tak więc, no więc, więc no hmm. :) w piątek wieczorem pojechaliśmy z plackami i innymi nad morze. szliśmy z dobre pół godziny przez las, aż w końcu dotarliśmy. rozbiliśmy namioty w fajnym miejscu i odpoczywaliśmy. padał deszcz, rano było pełno starcyh, nagich dziadków i straszny upał. i nie chce mi sie pisać.
stwierdzam, że w necie siedze mniej, niż w roku szkolnym.

wakacje sie zaczęły, a ja nie mam czasu. nie nudzę sie wcale, nieustannie poszukuje pracy, spotykam sie z tymi o owymi, biegam tu i tam. nie czuje wakacji. lenie się i odpoczywam, z tym, że już do szkoły nie chodzę. może dlatego, że końcówka szkoły była luźna? a może dlatego, że jeszcze się ani razu nie nudziłam?

wczoraj były wyniki matur. Aśka jak zwykle ładnie pojechała, ale ten głupol chyba tego nie docenia. przyszła wściekła do domu i jęczała, że jej tak źle poszło. a Natalia powiedziała, że jest jedną z lepszych. w naszej szkole nie zdała tylko jedna osoba i ogólnie wypadliśmy jako jedna z lepszych szkół (pewnie w pomorskim no bo nie w mazowieckim przecież).

przed chwileczką zajrzałam do skrzynki i… jest!!!!! jest list od mojego wujcia! a w nim zapiski, notatki jakieś i drzewo genealogiczne mojej rodziny! teraz bedziemy z Aśką uzupełniać :] mamy już herb, mamy już notatki… co tu duzo gadać :) kolejne zajęcie na wakacje. pobawimy sie w poszukiwaczy przygód haha :p

jest tak ładna pogoda, że nie chce sie siedzieć przy kompie. chyba trochę rzadziej bede pisała, jak sie nazbiera fajnych rzeczy. spadam bo nie wyrobie tutaj. Łysy gada na gg mi o jakichś bakteriach i wynalazkach . dzisiaj jakiś taki zamulony dzień.

ach no i wogole nie powiedziałam o końcu roku szkolnego, ale nie ma o czym gadać. szybko nam dali cenzurki, w dupe dostałam i poszłam dalej :p nie ma co :P ta babka już zawsze bedzie gadała, że źle sie zachowuje i takie tam bzdety. jak sie raz przypnie do kogoś łatke, to już tak zostaje. teraz bedzie KasiaAnorektyczkaNiewyparzonyDziób. a ja sie zapre i pokaże że nie potrafie nie docinać temu i owemu nauczycielowi. i nie wytykać im ich głupoty :)

kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
ja myśle, że Ty nadal poszukujesz swojego celu w życiukasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
a skończysz z trójką dzieci i puszystą kobietą u boku
Łysy
moim celem jest dokonać coś wielkiego
Łysy
wynalazku
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
oj Łysy
Łysy
doskonałego
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
Twoim wynalzkiem bedzie jak zrobisz trójke dzieci
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
to bedzie doskonałe
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
tak skończysz
Łysy
taaaaaaaaaaaaaa
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
ja Ci to mówie :]
kasiapelasia4 (kasiapelasia4@tlen.pl)
:]

mojej kolezanki mama umie wrózyć! nauczyła ją tego kiedyś jej babcia! ona wróżyła z ręki wielu osobom i zawsze sie sprawdzało. mi wywróżyła, że bede mieć mase chłopaków.

lece
pozdrówSKA!

wczoraj rano leże sobie spokojnie w łóżeczku, gdy nagle słyszę, jak mama otwiera brame i jedzie gdzieś w piguły. SZYBKO!!!! wyskoczyłam z łóżka i pędze na dół. co robić, co robić? panika!!! klucza do drzwi nie ma pod ręką! szybko do salonu, otwieram drzwi, biegne przez balkon, zbiegam po schodach i biegnę przez pół podwórka do mamy!

kasia: mamo mamo!
mama: co?
kasia: mamo mamo! gdzie jedziesz?
mama: co?

i jak tak wołam a tu nic. krzyknęłam, że wychodze dzisiaj i pobiegłam sie schować, bo byłam zdeka nieubrana. wchodzę do sypialni mamy, a tu komputer odpalony! siadam, klikam, sratatata! po kilku chwilach słyszę, jak ktoś buszuje na dole. pomyślałam najpierw, że może mi się zdawało, ale nie! coś tam sie rusza! schodzę na bosaka i w koszuli nocnej na dół. po cichutku, po wolutku… zagladam do kibla a tam… Andrzej!!!!! [aaaaaaaaaaaaaaaaa. olabogaaaaaaaaaaa]

stałam tak wryta z rozdziawioną buzią i sie gapiłam dopóki nie przyszła moja mama, nie odwróciła mnie za plecy i nie popchnęła.

jutro jadziemy na plaże na noc. bedziemy świetować spóźnioną noc świętojańską i urodziny Moni, która jest chora i z tego powodu nie jest w stanie dojechać :p

a na koniec chciałam powiedzieć, że … [tamtararararam!!! fanfary] sezon wakacyjny rozpoczęty!!!!!!!! życzę wszystkim których lubie, kocham, szanuje, uwielbiam, sratatata udanych, zajefajnych, odlotowych, przygodowych i ciekawych wakacji. a wszyscy którzy mi działają na nerwy niech spadają. upokarzajcie sie dalej swoją głupotą wredne cioty!
no! to by było na tyle. ide spać dzisiaj na dwór, bo jest noc świętojańska. dobranoc :)

***

Pałaaaa Pałeczkaaaa (21:50)
ymienisy trycionke
Pałaaaa Pałeczkaaaa (21:50)
oryeskocyzla mi klawiatura
Kasia (21:51)
coooo?
Kasia (21:51)
ja nie pojemaje. nie umiem po wegiersku
Kasia (21:51)
musze stwierdzić że internet skłania mnie do nauki języków obcych
Pałaaaa Pałeczkaaaa (21:53)
jo :D:D

dzwoni dzisiaj telefon:
kasik: prosze?
sorka: Kaśka! zamorduje! czemu cie dzisiaj w szkole nie było?
kasik: yyyyy…. :D:D

zajec! nu pagadi!

a dzisiaj Pałe wcięło to poszłam nad rzeke, ale A nie przyszedł oczywiście. i Biały do mnie zadzwonił i poleciałam do miasta. spotkałam mamusie, która kupiła mi lodzika :D:D poszłam do MDKu i tam czekałam aż skończy sie ich kółko teatralne. mama i tata (czyt. Asia i M) poszli zu hauze, więc wszyscy wbili do mnie.

wszyscy [piszczą]: mamo mamo mamo mamo mamooooo [iiii sam pisk][nagle grubym głosem]: kup mi komandosaaaaa!

zwaliliśmy Białego z hamaka, potem chcieliśmy go już grzecznie pohuśtać, ale ten hamak sie zarwał :]

BONUS
co można zrobić z nudów?
bo ja na przykład to mam ostatnio takie super hobby, że wycinam z siatek z piekarń loga firm typu CYMES albo MIELNIK i przyklejam mojej siostrze na drzwi. a raz to nawet przykleiłam jej podpaske i napisałam na niej asia to laps. albo pomalowałam mojemu psu paznokcie na czerwono!!

iiiiiiii jedziemy na noc świętojańską nad morze :D:D:D

kurde no! taką rane widziałam że mhmhmhmh :D:D Gocha poparzyła sobie noge jak jechała na motorze i wbiliśmy sie z nią do przychodni naszej. nie było nigdzie miejsca to usiedliśmy na kanapie pod drzwiami ginekologa, znaczy się ja, Biały i Andrzej :D

a jutro ubieramy sie mrocznie, bo idziemy szukać pracy :) trza powaznie wyglądać. ach no i bym zapomniała – dodałam troche zdjęć do mojego albumu, którego adres wyświetla sie w osobnym okienku przy wejściu na tego bloga.

trzcionka” czy „czcionka„? bo my nie wiedziałyśmy i wybrałyśmy to pierwsze :D

to życzcie nam powodzenia. pozdrówSKA!

jadę z mamą samochodem. siedze z tyłu za nią, grzeczna i zapasana. opowiadam jej o pierdołach. super, że mnie mamo słuchałaś!

kasia: jaka pufa! jak u simsów!
Tabaka: nie wiem, nie byłam u simsów.

Łysy przesłał mi maila z prośbą o zrobienie strony internetowej o Pruszczu na zaliczenie, który brzmiał: „oddam ci się, jeśli zrobisz mi www o pruszczu”. po zrobieniu strony i przesłaniu na odpowiedni adres, otrzymałam odpowiedź: „dzięki ci najzaebistsza girls na świecie. teraz jestem twój”.

:D:D:D

:D:D:D

:D:D:D

nie mogeeee (ahahahahahahahahahaha)

kiedy mówisz mi kocham cie smutny sie robi świat, gdy odchodzisz rozkwita jak wiosenny kwiat…

sms od Tabaki:dobra musiałam wyjść, ide myć kota i ziuśkać. dobranoc

jutro odbędzie się w naszej szkole debata dotycząca zdrowego stylu zycia. już jutro jakieś scenki mamy odegrać, a jeszcze nic nie przygotowaliśmy! oczywiście nikomu już nie chciało się niczego wymyślać, więc nasza pani wymysliła scenariusz i obsadziła do niego połowę klasy. ja wiem, że będe grała anorektyczke, którą rodzice będą namawiali do zjedzenia obiadku, a ona co chwilę będzie odpowiadała „no weź sieeee”. ale fucha. kurde normalnie nie moge :D

a nie może być jakaś z bulimią?
pani DUŻE PE: …z racji twej tuszy….

zaraz jadę na Łostowice. w poniedziałek spotkam się z Wojtkiem, we wtorek z Pawłem, a środe i czwartek zarezerwowałam dla Pałyyyy :*. cóż robić w piątek? oczywiście zakończenie roku szkolnego i wszyscy idą nad rzekę. w sobote jedziemy na noc świętojańską, a w niedziele odsypiamy. kto ma jeszcze jakieś inne propozycje, proszę mi zapodać.

p. Basia: ja jak miałam 14 lat to już rzygałam piwem i co? i wyszłam na ludzi :D

zasypiam, gdy na dworze jest jeszcze jasno. czuję sie jakbym była małą kasią. codziennie śpie inaczej. tak, siak, w poprzek i na podłodze. do siostry, do mamy i na dół. i do mnie też chodźcie :) w końcu znalazłam antidotum. kiedy otwieram oczy widzę błękitną zasłonę powiewającą przy uchylonym oknie. gorąco mi strasznie i tylko migają mi przez sen moje kolana wystająca spod kołdry, potem obok kołdry, a na koniec to już na :) taaak mi gorąco *_* słyszę echo tam gdzieś w środku głowy i znowu zapadam w sen. otwieram w półśnie oczy i widzę gdzieś tam na końcu łóżka moje włosy. może kiedyś kolana mi się zaplączą we włosy? i jejjjkuuuu, tak ładnie! tak cudnie jak pachnie wiaterkiem. budzę się z wiatrem we włosach, a zasypiam gdy jasno za oknem. dobranocka i spać. tak samo kiedy byłam mała! o taka mała, jak ta zołza na zdjęciu z lewej.

mała kasia

dobranoc kochani :)

polonistka: no a teraz odpowie mi na to pytanie…. [luk po klasie] …sąsiadka Łukasza!
Anka: ale ja mieszkam na szkolnej
Łukasz: a ja na nowej!
polonistka: a ja na spacerowej!
Tomek: normalnie na wspólnej :):)

dzisiaj to duma mnie rozpiera, bo tak mi dobrze poszło w szkole, że może niektóre oceny zmienią się na lepsze. SZOK. czemu tylko teraz tak mi dobrze? :p

a jutro to się trochę postresuje, bo zamiast pójść do dentysty kiedyśtam to pojechałam do kina na Sahare. miałabym to za sobą, a tak mam jeszcze przed. uff. niech już to minie! :p:p (mądry Polak po szkodzie)

a teraz coś z innej beczki. Uczony pozytywizmu, niejaki Buckland zyskał sławę niezyklego dziwaka, poieważ żył wśród skamielin, w czzasie wykładów jadał mięso myszy i krokodyli. podobno zjadł serce Ludwika XIV i próbował moczu nietoperza. ochydaaa [bleeeeeeee]!! Ludwik XIV był władcą absolutystycznej Francji i twierdział, że „państwo to ja”. ja rozumiem, że w czasach II wojny światowej przechowywano Akademii Medycznej w Gdańsku mózg pewnego bardzo mądrego człowieka (którego nazwisko wyleciało mi z głowy, ale jak znajde to dopisze), ale zjeść coś z Ludwika XIV dla dobra nauki?? zresztą co ja tam weiem. może Buckland zjadł to dla rozrywki…

ta notka jest z dupy strony :p Michał Anioł był takim zmarźluchem, że przez trzy lata nie zdejmował butów, a kiedy już je zdjął, to razem ze skórą… ciekawe…

o jak ja uwielbiam takie ciekawostki :):)

UWAGA UWAGA!!! trza uważać teraz w caritasach, bo kanary łażą.

ide zaraz z Pałą poszwędać się, bo ładna pogoda. w krzaczory se pójdziemy jakieś :p a co

a teraz jeszcze P.S. do Ćarnego i Ćerwonego!
po pierwsze: Stendhal napisał „Czerwone i czarne”
i
po drugie: Karol Dickens stworzył wyjątkowo antypatyczną postać Uriaha Heepa

***

w piątek pojechaliśmy do Gdańska na dalszą część Olimpiady Zdrowego Stylu Życia (etap wojewódzki). konkurs odbywał się w Zespole Szkół Zawodowych Budownictwa Okrętowego, gdzie łatwo można było zauważyć jak to powiedziała Martyna „w cholere tanoreksji*”.

*tanoreksja – uzależnienie od solarium

na początku były pytania otwarte z pierwszej pomocy oraz zadania praktyczne (PPŻ). później pisaliśmy test, który był strasznie trudny. praktycznie dla osób z biol-chem (i co ja tam humanistka robiłam?) fakt faktem zdobyłam w sumie 79 pkt/100 i tylko 10 brakowało mi do doścignięcia pierwszego miejsca. wogóle to dziewczyna, która wygrała, dostała 10 pkt w prezencie za wolontariat. zapomniała jeszcze przynieść zaświadczenia o wolontariacie, więc odpowiadała. a moja pani nie wiedziała nawet, że bedzie praktyka z ratownictwa, a co dopiero o wolontariacie…. chodziła jak turystka po tej szkole, ale zachowywała się jak zwykle w porządku, czyli nie podpowiadała nam tak jak inni opiekunowie jakie bedą pytania. fakt faktem, te głąby, które znały pytania i tak były gorsze ode mnie :p i nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. te 10 punktów uratowało mnie od większego zachodu.

ailurofobia-lęk przed kotami.
androfobia-wstręt do mężczyzn
ajchmofobia-lęk przed narzedziami medycznymi
(jedne z ciekawszych, których się uczyłam)

22:05:35 Squonk
masz 10,5 kilo niedowagi
22:05:37 kasiapelasia4
haha!
22:05:42 kasiapelasia4
no i dobrze
22:05:52 Squonk
bo ja wiem
22:06:04 Squonk
łatwo by Cie było porwac i do wora wsadzic
22:06:21 Squonk
taką kruszynkę
22:06:41 kasiapelasia4
weź idź!!!!
22:06:48 Squonk
do wora – przez plecy i na konia i ihaaaaaaaa :d

Dni Pruszcza. maluję się.

mama: a czemu ty masz czarne paski na paznokciach?
kasik: bo jak mam całe to nie rosną, a jak mam paski to są czarne i rosną. kpw?
mama: taaaa. a budyń się flancuje….

mam hipomanie typu 2. (słabe nasilenie ADHD. wzmożona aktywność, zbędne podróże, wtrącanie się do nie swoich spraw, łatwe nawiązywanie licznych, przypadkowych znajomości) :D:D w ciągu ostatnich trzech dni poznałam ponad 10 osób.

na początku Oddział Zamknięty. no i w końcu Myslovitz. Pruszczanie to sztywniacy. jak to powiedział Paweł Kacper: „lecą jakby rozdawali coś za darmo”. no bo taka prawda. jak sie idzie na koncert to wiadomo, że się tam idzie bo się chce! a nie sie idzie bo jest! stoją te ludziska sztywno i gapią się na scenę jak na malowane wrota. dopiero na Coctailu, czyli naszym superowym pruszczańskim zespole wszyscy dobrze się bawaili :D no i jeszcze bym zapomniała o fajerwerkach!

Dzikun: ej! te fajerwerki jakieś takie rozjebane…

no a co chciałaś? :)

a niedawno słyszałam przez uchylone drzwi balkonu, jak spiewała Majka Jeżowska. kurde noo! jakbym miała dziecko to bym z nim poszła, a tak to się nie chce tyłka ruszyć :p

22:19:32 kasiapelasia4
jesteś zoofilem?
22:19:50 Squonk
co??? ale masz pomysly
22:19:58 kasiapelasia4
no to wytłumacz mi
22:20:13 Squonk
co mam wytłumaczyc?
22:20:16 kasiapelasia4
nie widzisz że masz do czynienia z dałnem?
22:21:24 Squonk
raczej ze tak powiem z kimś kto „mógłby robic za moją młodszą siostrę” – czyli osobęe której czasowo moze odpierdalac i ja musze to zrozumiec
22:21:41 Squonk
rozumiem Cię Kasiu, rozumiem
22:21:45 Squonk
:]
22:21:54 kasiapelasia4
dziękuje brachu

a dzisiaj ludzie zagra Krzysztof Krawczyk, więc biegnijcie na stadion!! i tutaj znowu wychodzi moje lenistwo… :)

fajerwerki.bmp
i na koniec wczorajsze fajerwerki.

ludzie kują, poprawiają, kują, poprawiają…. niektórym to nawet po 5 przedmiotów sie waha i te biedne ludziska stresują się, no bo stres to jest… a ja tam mam pełne ocenki :] może nie takie wysokie jakie sobie zamarzyłam, ale mam to gdzieś. nie moge do jasnej ciasnej siedzieć non stop przy książkach noo!! ucze sie dla siebie i tyle. nie jest źle, mogłoby być lepiej, ale wtedy to bym już wogóle chodziła jak w zegarku: od poniedziałku do piątku nauka, a od piątku do niedzieli spać. ci co mnie znają to wiedzą, że moją specjalnością są zarwane nocki :]

teraz trwa wywiadówka, a ja siedze sobie tutaj i cieszę się życiem :D mama nie poszła, bo ma inne sprawy :) pisałam maturki próbne, która nasza zacna szkoła miała zaszczyt zrobić. a teraz kasia chwalipięta powie Wam, że z polaka ma 50%, z historii 53%, a z matmy jeszcze nie wiem :p wszyscy się dziwią, że matma i polak. a co? w Gdańsku to są nawet licea z klasami o profilach matematyczno-historycznych, a to znaczy, że nic mi sie nie pomyliło. nawet jak sprawdzałam np. rekrutacje na socjologie, to są napisane historia i matma jako przedmioty potrzebne.

mam nowego pierścionka!!! z oceanarium :p i wszystkim sie tym chwale :) ach zapomniałam powiedzieć, że w tym oceanarium to była anakonda. leżała gruba od żarcia i zdychała. ktoś z naszej klasy krzyknął: „uwaga bo żyga” i wszyscy uciekali od tej szyby :p:p a ona bidna leżała nażarta i czekała na strawienie. była gruba w jednym miejscu i miałam wrażenie, że zaraz bedzie mieć wzdęcia :p

siedze u dziadków i opowiadam im kawały. wpada mama i koniecznie chce coś powiedzieć. ale to koniecznie. no musiiii. a dziadki mnie słuchają :D

mama: co robicie nooooo?
dziadek: oglądamy program rozrywkowy :D

wczoraj stoje przy szaafie i oglądam swoje włosy w lustrze. podbiega Asia, kuca pode mną i drze sie: „gimi gimi!!!” no to ja nachyliłam się i zrobiłam z moich włosów Asi peruke!! no ubaw po pachyyyy! ale zaraz mama idzie i też tak chce! no to nakładam na moje kobiety me piekne długie włosy, a te sie cieszą i głaszczą i za uszy sobie zakładają. i tak stoimy jak takie psychiczne z wariatkowa i hihramy sie jak głupie. no to zmiana. teraz mama nam robi włosy (a ma krótkie).

kasia: oj mamo noooo! ale tak z góry zrób bo mi nic nie widać!
mama: z góry? :P

a my pojedziemy z Pałą do Gdańska do parku gejów a Wy nie!!!! założymy sobie takie białe czapy trójkątne jak Ku Klux Klan, zakasamy rękawy i zrobimy porządek :p
oj żartuje! :) po przeczytaniu „Mendla Gdańskiego” (menela:p) smutno mi się zrobiło tych wszystkich ludzi, którzy sa oceniani niesprawiedliwie. także ludzie ciekawostka! kupując Malboro wspomagasz KKK! także zastanowić się co robita, bo każdy tu tolerancyjny i taki i siaki i owaki i sratatatata. a jak przychodzi co do czego to jedno wielkie JA NIE WIEDZIAŁEM.

dzisiaj wszyscy mają opisy na gg w stylu: ucze sie/uczing/nauka, itp. jak jedna wywiadówka potrafi zmienić człowieka…. a ja siedze sobie tutaj. luuuzik :D:D

oko mnie boli no!!! bo mi dzisiaj Zaguś dmuchała bańki mydlane i jedna do oka wpadła. a mamie to się nie podobają moje wyniki z matury. mamo!! ja potrzebuje troche czułości i dowartościowania, a nie!

19:03:21 Pałka
jo Paleczkoo
19:03:25 Pałka
jo kocham
19:03:28 kasiapelasia4
Pałeeeeczkooo
19:03:33 Pałka
:*:*
19:03:38 kasiapelasia4
ale kochasz ?
19:03:45 Pałka
joo;*
19:03:49 kasiapelasia4
no a jak mocno?
19:04:01 Pałka
tak ze az sobie pierdne zaraz
19:04:06 Pałka
oo jucz
19:04:11 kasiapelasia4
hahahaha/!

to sie nazywa miłość :] ni burza, ni wiatry, ni grom jej nie rozwali! na zawsze….. AMEEEEN :) jo Pało! ja Cie też kocham :* Martensie Ty mój mały. najpierw zdaj fizyke, a dopiero potem wyjdź za mąż. :)

i19:21:57 Pałka
ja bed emiec kolczyk ihahahah!!!!!!!!!!!!!!!!
19:22:05 Pałka
napisz ze bede miec kolczyk:d

Marta będzie mieć kolczyk w wardze ihahaaaaaaa!!!!!!!

i na koniec BONUS! z cyklu medytacji mojej siostry:

„… rama rama Ramadisz…
… rama rama om omm…
… równo w gówno równo w gówno ommm…
… rama rama om ommmm…”

byłam na imprezie w Babilonie. poszłyśmy z Tabaką na góre do Anki, a solenizantka powiedziała: „zapraszam na loże. tutaj nie możecie przebywać”. eee? strasznie miła była. :/ nie dziwie się, że o 1 już wszyscy wracali, a na koniec podobno jej chłopak z nią zerwał. no ale to nie moja sprawa. zabawa była fajna. jakiś chłopak chciał ze mną tańczyć, ale okazało się, że kompletnie mu nie wychodzi. po krótkim czasie stwierdziłam, że musi być kompletnie naćpany. poszłam na góre i siedziałam przy stoliku, tak, że miałam widok w sam raz na parkiet. było pusto i tylko on stał pod ścianą. jak tylko mnie zobaczył zaczął skakać jak wariat i machać łapami… przybiegł szybko na góre i strasznie chciał mi postawić coś do picia. stwierdziłam, że nie ma sensu męczyć chłopaka. lepiej bedzie szybko go spławić. ale nie! on co chwile podchodził… potem z 4 razy bodajże prosił o nr telefonu. za każdym razem podawałam inny i on za każdym razem nie rozumiał. po 12 dużo ludzi zaczęło sie zbierać. ale ja dorwałam jakiś fajnych kolesi i bawiłam sie z nimi na parkiecie. jak przyszłam, wszystkich wywiało. poprosiłam Ulcerka, żeby odprowadziła mnie z jakimś fagasem. faktycznie były małe problemy z natrętnym gościem, ale poradziliśmy sobie :)

a dzisiaj przyjechała moja rodzinka. na 13 poszłam z Matim do kościoła.

chór: …obdarz nas pokojem…
Mati: o nie! tylko nie kawalerką

w domciu
mama: nie kaśka!!! nie zabieraj się za ciacho bo już ziemniaki dochodzą!!!
Mati: a wody odchodzą….

przychodzi dziadek na obiad. mmmm. garniturek, ładny, wypachniony…

ciocia: Kaśka co to dzisiaj za święto, że sie dziadek tak wystroił?
kasiapelasia: niedziela palmowa :D
ciocia: a czemu palmowa?
kasiapelasia: bo mu palma odbiła.

jemy sobie obiadek i zaczyna się ciekawa konwersacja.

dziadek: Mati! my sie musimy razem trzymać, bo nas te baby oblazły jak mrówki!
[haha i hihi. wszyscy sie śmieją]
babcia: moje dwa rodzynki :):) [szczęśliwa :p]
Asia: dwa trutnie a nie rodzynki!

a potem rozmowa zeszła na oceny Mateusza

ciocia: myślę, że w przyszłym roku poważniej podejdziesz do lekcji Mateusz…
Mati: a co ja ten tego? co ja moge co? no co?
ciocia: byś brał przykład z kuzynek…
mama: NIEEEEEEEEE!

dzięki mamo….

dziękujemy panu Kubie za odłączenie Depeche Mode i totalne olanie mnie na gg :(


  • RSS