kasiapelasia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2004

swieta.jpg
życzę dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności. wielu przyjemnych niespodzianek w nowym roku. aby nigdy nie zawieszał się Wam komputer. obyście mieli ładne jabłka w lecie :) i żeby rodzice nie gadali nad głową :) spełnienia marzeń i wielu miłych chwil. wykorzystajcie dobrze ten wolny czas, a w sylwestra bawcie się dobrze. ja tam zamierzam przytyć przez święta sratatata
raz, dwa. raz dwa. raz dwa trzy… ekhmm próba mikrofonu. ok. witamy Państwa w jednym z ostatnich wydań tegorocznej edycji. dziś zajmiemy się problemem humoru. otóż humor to jest taki stan, który można zepsuć z samego rańca. tak! co się pani dziwi? pan w zielonym swetrze jakieś miny tutaj odprawia… tak dla przykładu… jakbyście się czuli, kiedy jedząc śniadanie usłyszelibyście pełen podniecenia monolog: „fuj. ale ty dzisiaj brzydko wyglądasz. nie dość, że obwiesiłaś się tymi paciorkami jak zakonnica to jeszcze włosy brzydko zrobiłaś. a ten makijaż! co za ohyda! tyle dziewczyn nosi się teraz na różowo, a ty jak jakiś wampir…” toż to taka kurwica może strzelić! a potem odbijasz swój żal na wszystkich: na kierowcy autobusu, na nauczycielce od polskiego, czy w końcu na klamce w toalecie. są jednak takie sytuacje, które robawiają do łez. czy ktoś kiedyś powiedział do Państwa: „twoje włosy pachną jak nowa lalka barbie”. haha hoho .. posikać się można ze śmiechu. cóż, jakby nie było – taka prawda. nie moja wina, że wosk do włosów śmierdzi jak kompostnik! są również sytuacje, które rozbrajają. takich przykładów jest o wiele więcej. czy zdarzyło się Wam kiedyś usmażyć kartofle na maśle z dodatkiem płynu do naczyń? śmierdzi wymiocinami… ale śmieszne jest, bo ja akurat nie nawidzę smażonych kartofli!! tak więc humor to stan naszego ducha, na którego nie mamy wpływu. żadnego! i tak czy siak, nie uwolnimy się od niego. i teraz pytanie do Państwa: czy śmiać się z tego powodu, czy płakać? odpowiedzi prosimy przesyłać na kartkach z zielonymi liniami. dziękujemy za uwagę i zapraszamy ponownie.
zamiast gotować mleko na gazie, podgrzewacie je w mikropudle! przed snem bawicie się komórką, a kiedyś na klęczkach modliliście się! komputer jest przez Was częściej używany od książki. kupujecie ciasto, bo pieczenie wymaga za dużego zachodu. babcie odwiedzacie co rente, a na cmentarz chodzicie tylko w listopadzie. zamiast spotkać się w miłej oprawie, łatwiej jest otworzyć kilka okienek gadu naraz. już nie jecie razem z rodziną większości posiłków, a śniadanie w szkole jest cieplutkie – choć nie zawsze świerze. dzięki istnieniu takich wynalazków jak pizza lub zapiekanka, niedobrze Wam się robi na widok rosołu, albo kotletów schabowych. większość z Was nigdy nie jadła, a nawet nie wie co to są szparagi. ludzie! polscy króle wpierniczali to na obiad! nowe wymysły takie jak dysortografia zawdzięczamy tylko i wyłącznie nadmiernemu używaniu słówników komputerowych. zanika rysowanie – to jest trendy. teraz top to zrobienie bylajekiej grafiki komputerowej. sratatata
Kiedyś często przeglądałam zdjęcia mojej mamy z czasów jej szkoły średniej. Szerokie spodnie, harcerskie spotkania z gitarą przy ognisku, kwiaty we włosach, sratatata… i takie tam inne. No wiecie :) wszystko to bardzo mi się podobało. Hipisów już nie ma, skończyły się czasy gdzie przewaga społeczeństwa słucha ostre brzmienia, a jak nie, to chociaż Abbe albo Bee Geesów. W każdym bądź razie zrozumiałam pewnego razu, że jedyną orginalną rzeczą, jaką mogłabym zrobić, aby przybliżyć się do upragnionego klimatu jest pójście do tej szkoły. Nie śmiejcie się, wiem że to fanatyczne, ale już w gimnazjum wiedziałam, na jaki profil chciałabym się dostać!! Oczywiście brałam pod uwagę inne szkoły, np. siódemkę na Orunii – miejsce młodości mojego taty :] Być może zupełnie inny poziom nauczania pasowałby w sam raz do mnie, ale mogę się tylko wypowiedzieć o szkole w której jestem – jest ostro. No bo tak! Dostałam się!! Dopięłam swojego i w tej chwili spełnia się jedno z moich marzeń!!! Chodzę do szkoły, o której marzyłam przez prawie większość mojego dzieciństwa!! Pewnie, że nie poczuję całością klimatu, jaki stwarzali wtedy TAMCI ludzie – dojrzałam do tego i zdawałam sobie z tego sprawę również w momencie rekrutacji. Dzisiaj już nie myślę o strachu związanym z nową szkołą, jaki przeżywaliśmy prawie 2 lata temu. Jestem bardzo zajęta dużą ilością nauki i wcale się z tego powodu nie cieszę. Uswiadomiłam sobie jednak, że jestem teraz w być może najpiękniejszym okresie swojego życia. Uczę się bardzo duuużo w wymarzonej szkole, chodzę do ukochanego Underka, słucham wspaniałej muzyki i podtrzymuje tradycje polskie :) I wszystko jest miodzio :) No. I gitara!

underground.jpg
Dyskoteka gra

On wypatrzył dawno ją
Stała za filarem
Miała modne spodnie, bluzę modną
I modny zegarek
Podszedł bliżej, przyjrzał się
Tak, to będzie ona
Wymarzona cud-kobieta
Może nawet żona
Chłopak zdobył się na gest
Skoczył po dwa drinki
Jak to cudo rusza się!
Jaki kolor szminki!
Teraz albo nigdy – myśli
Chłopak już nie może
You know babe
Trzymaj drinka
Czekam na danceflorze
A na płycie w reflektorach
Big rozczarowanie
Bo bez listka był zegarek
Bez pasków ubranie

Dyskoteka gra

Kto z paskami spodnie nosi
Ha, ha, haczyk na bluzie
Robi często smutne oczy
I smutną ma buzię
O czym myśli tajemnicza
Smutnooka młodzież?
Czy z haczykiem ma obuwie
I z paskami odzież

Dyskoteka gra

dla zainteresowanych: ściągnijcie sobie piosenkę zespołu AKURAT pt. „ha ha haczyk„. dzięki za superancką zabawę. szczególne pozdrowienia dla Hashi!! musimy jeszcze raz powtórzyć taniec w klatce!!! *_* nie raz byłam w Underze, ale pierwszy raz tak dobrze się bawiłam :)

-zamiast myć stopy wolą spryskiwać je dezodorantem
-w czasie remontu sikają do doniczki
-jedzą wszystko co się da, nie myją zębów na noc, a potem boją się dentysty
-potrafią chodzić w jednym ubraniu nawet tydzień! kwasny.gif
-rzucają skrapetki obok fotela
-cieszą się, gdy idą do toalety wazuuup.gif
-bekają w trakcie jedzenia nie wspominając o pierdzeniu pod prysznicem rzygi2.gif
-damskie i męskie perfumy nie stanowią dla nich większej różnicy
-wolą sypać do butów kwas borowy niż codziennie myć już te nogi!

można by jeszcze wiele wymieniać. podsumowując: chciałabym być mężczyzną przez jeden dzień grinser043.gif
jak jest lepiej? marzyć czy spełniać marzenia?

  • RSS