kasiapelasia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

jajo.gif
Ciągle gdzieś się spieszymy. Nie mamy na nic czasu. Szukamy swych celów, marzeń…. Dla wielu młodych dziewczyn szczytem szczęścia są cotygodniowe zakupy, głośne dyskoteki i chłopak u boku. Jaki jest w tym wszystkim sens?

Właściwie to wkleiłam ten obrazek, bo chciałam się z Wami czymś podzielić. Właściwie to po co ja mam się z Wami czymś dzielić, skoro Was interesuje tylko własne życie? Dużo sobie dzisiaj myślałam. Wy mnie w ogóle nie znacie! Sprawiam pierwsze wrażenie już od ponad roku! Ciągłe moje zachowanie nie oddaje rzeczywistego stanu. Po co mam się z Wami wszystkim dzielić skoro można oberwać za własne odczucia? Nie wiecie czy płacze, czy mam jakieś problemy…. Nic kompletnie nie wiecie!!! Wszystkie te śmieci trzymam pod szczelną powłoką, do której mają dostęp tylko nieliczne osoby. Serio, jestem idiotką na punkcie własnej prywatności. Nie wiecie nawet co czuję, kiedy dostaję kolejny opieprz od Irenki! Dzisiaj jednak powiem Wam coś OD SIEBIE!!! Przecież ja też mam własne uczucia. Nie rozumiem ludzi, którzy siedzą przy takim oto stoliku i obgadują wszystkich, którzy przewiną się przez ich pole widzenia. Za co? Za to, że kobieta jest biedniejsza bo ma ukochane dzieci? Wiecie co? Powiem Wam to jednak!! Jak każde dziewczyny rozmawiamy sobie czasem o rodzinie i dzieciach.. Ostatnio kultowym tematem krążącym wśród nas jest sprawa wczesnego macierzyństwa. Wiecie jakie opinie słyszałam? SZOK!!! „Fuj, ja to bym gdzieś wyjechała, żeby nikt nie widział brzucha”, albo „ja to bym jednak wolała skrobanke”!!!! Powiedziałam o własnych odczuciach. Dużo sobie myślę o tych wszystkich sprawach i odważyłam się powiedzieć to co przemyślałam. Nie mieć dziecka to wielkie nieszczęście. Ono umacnia miłość. Podtrzymują ją. Łączy!!! Jeśli dwie osoby się kochają, to niemożliwe jest, żeby szczęście przynosiły im tylko wzajemne plany. Trzeba je realizować!!! Powiedziałam też, że chodziłabym dumna, z poniesioną głową!! Bo przecież jak można wstydzić się własnego dzieciątka, nawet jeśli jest jeszcze w brzuchu? Po tym co później usyłyszałam, dużo się zastanawiałam, z jakimi osobami przemywam i jakimi będą w przyszłości matkami: „ty chyba głupia jesteś! zabić bękarta! na skrobanke z nim! całe życie ci zniszczy! zobaczysz, nie ma czasu na imprezy, wyjścia, tylko siedzisz w domu i przewijasz obsrane pieluchy!!” A może właśnie marnujemy czas na te zasrane imprezy?? Może większe szczęście przyniesie dziecko i wszystkie męczące obowiązki? Jak w takiej sytuacji mam być szczera na blogu, skoro nie pisze tego co czuje? Dlaczego? – przecież mogę oberwać, liczą się tylko dominujące opinie!! Nie można mieć już własnych odczuć! Dzisiaj powiedziałam Wam moje przemyślenia, żebyście zaczęli sami nad sobą się zastanawiać. Kim jesteście w tej sytuacji? Znudzonymi laluniami przy stoliku czy zmęczoną matką? Ale według mnie szczęśliwą matką!!!…

gpc2_4.jpg

70.gif68.gif

„chłopak” „facet” „mężczyzna” „prawdziwy mężczyzna”

A jak jest z nami? Czy też jest podział na dziewczynę i kobietę? Jaka jest według was prawdziwa kobieta? Czy to ta która nigdy nie płacze, nie gra w badmintona i nie ubiera kolorowych skarpetek? A może chodzi tylko o rozwój fizyczny? Jak można określić płeć żeńską wśród młodzieży? Dziewczynka? Dziewczę? Kobieta?color>


  • RSS